-Kto by nie skorzystał z takiej okazji hmm?
-Ty byś korzystał wiecznie co?-zaśmiała się.-Czemu musisz być takim zbokiem?
-Bo tak stworzyła mnie natura.
-Tyle to ja też wiem. A teraz wypad. Chce się ubrać.
-Dobrze jaśnie pani.-ukłoniłem się i wyszedłem z łazienki. Walnął się na
jej łóżko i zamknąłem oczy zadowolony. Przynajmniej będę miał ciepło w
nocy. Się przytulę..i będzie milutko. Tak więc czekałem w łóżku na
Taigę.
Gdy poczułem jak położyła się obok mnie objąłem ją w pasie.
-Nie przeginaj.
-Tylko tyle. Słowo.-wyszeptałem jej do ucha.
-Na co ja się godzę. Dobranoc.
-Dobranoc.-ziewnąłem i zacząłem powoli zasypiać.
~~~
Rano obudziłem się pierwszy.
Taiga nadal słodko spała,jej włosy delikatnie muskały moją twarz. Całkiem mile uczucie.
Ponownie zamknąłem oczy,miałem zamiar czekać aż się obudzi. W końcu nie jestem potworem i jej nie obudzę.
(Taiga?)
sobota, 6 czerwca 2015
Od Thomasa Cd. Taigi
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
Udostępnij w serwisie Pinterest
Autor:
Anonimowy
Etykiety:
Thomas
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz