Jako że trzymała dłonie na stoliku chwyciłem je.
-Skoro dlatego cie znienawidził to musiał być idiotą. Jeśli przypominasz
swoją matkę cieszył by się z tego że ma cząstkę swojej ukochanej przy
sobie.
-Thomas..-spojrzała na mnie.
Uśmiechnąłem się do niej jedynie.
Chciała coś powiedzieć jednak kelner podszedł do nas z rachunkiem,zapłaciłem a ten odszedł.
-To może jednak komedia? Rozweselisz się trochę.
-Okej..chociaż ty w zupełności wystarczysz by mnie rozweselić.-uśmiechnęła się.
-Ale film mi pomoże.
-Niech ci będzie. I..no wiesz..twoje dłonie..
-Oj tam przesadzasz.-zaśmiałem się.-To co idziemy?
-Tak.
Zabrałem dłonie z jej,wstaliśmy i opuściliśmy lokal. Szliśmy w stronę
kina. Taiga szła blisko mnie,a nasze dłonie co jakiś czas się muskały.
(Taiga?)
niedziela, 7 czerwca 2015
Od Thomasa Cd. Taigi
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
Udostępnij w serwisie Pinterest
Autor:
Anonimowy
Etykiety:
Thomas
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz