sobota, 6 czerwca 2015

Od Thomasa Cd. Taigi

-Myślałem że nie będziesz chciała mieć już ze mną do czynienia po tym co zrobiłem.
-Och przestań z tym już.-mruknęła.
-Czyli ci przeszło?
-Nie na tyle by ci zaufać.
-Ale jednak.-uśmiechnąłem się delikatnie.
-Nie ciesz się,wszystko może się zmienić.
-Pff..czemu musisz być taka ponura. Nawet jakbyś się ze mnie nabijała to by było lepiej bo byś się przynajmniej uśmiechała.
-Poczekaj do jutra. Może się to zmieni.
-Nie ładnie grozisz mi. Dziewczynce nie wypada.-zaśmiałem się i podszedłem do okna,otworzyłem je.-Nie przeszkadza?
-Nie.-powiedziała.-Jeśli chcesz skacz śmiało.
-Nie dzięki.-wyjąłem z kieszeni paczkę papierosów i zapalniczkę.
-Ależ nalegam.
Pokręciłem głową i włożyłem papierosa do ust,zapaliła go i zaciągnąłem się dymem.
-Nie ładnie, chłopczykowi palić nie wypada.-przedrzeźniała mój głos.
-Jestem pełnoletni małolato.
-Na początku się nie zorientowałeś.
-Ale teraz to wiem.
-Składałeś mi niemoralne propozycje.-zaśmiała się.
-Ja cały jestem niemoralny wiesz słońce?

(Taiga?)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz