sobota, 6 czerwca 2015

Od Thomasa Cd. Taigi

-Co proponujesz maleńka? Mały sparing?
-Maleńkie to jest twoje przyrodzenie. -uśmiechnęła się słodko.
-Zarobisz mnie wiesz?-załkałem.
-I proponuję Ci zakład.
-Hazard? Zamieniam się w słuch.
-Jeśli wygram z tobą dwie rundy idziemy dziś na miasto i stawiasz mi co chce.
-A jeśli ja wygram?
-W grę nie wchodzą twoje dzikie fantazje i moje ciało.
-Taka okazja,a ty ją psujesz zła kobieto.
-Wybieraj nagrodę.
-Hmm..gdy wygram pomyślę nad tym.
-Lepiej się dobrze rozgrzej. Nie dam się tak łatwo.
-Gdybyś się dała nie miał bym satysfakcji z wygranej.
-To ja ją będę mieć skarbie.-uśmiechnęła się.
-Już jesteśmy tak blisko? Podoba mi się i to bardzo.
-Ehh..wkurzasz mnie.
-Niedługo się na mnie wyżyjesz.
-Z chęcią sprawie że będziesz wąchał kwiatki od spodu.
-Myślałem że wącha się je z powierzchni.
-Wiesz o co mi chodzi idioto.
-Hej chce tylko żebyś się roześmiała.
-Chcesz żebym umarła przez nadmierny śmiech. Przez ciebie śmieje się za często.
-Śmiech to zdrowie wiesz? Każdemu dobrze zrobi.

(Taiga? :3)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz