piątek, 5 czerwca 2015

Od Taigi Cd. Thomasa

Spojrzałam na tafle jeziora, było spokojne, w końcu praktycznie w ogóle nie wiał wiatr. Przymknęłam lekko oczy.
- Wiesz podobno to jezioro odzwierciedla Twoją prawdziwą postać - zaśmiałam się cicho - Lubie się w nim przeglądać, niby wszystko jest takie same, ale mam czerwone różki, zabawnie to wygląda - Po tych słowach pies wtulił się w moje nogi, nie bardzo rozumiałam dlaczego, ale może miał traumę związana z wodą
- Teraz zobaczysz, że to wilkołak! - warknął ten sam chłopak, który przyszedł do mojego pokoju. Stał z dwoma swoimi kolegami przed nami, poczułam, jak mięśnie zwierzaka natychmiastowo się napinają
- Wyjdź mi z oczu, bo ładny widok zasłaniasz - mruknęłam jedynie
-Nie chcesz słuchać to zobaczysz - mruknął, jego kolega podchodząc, bez zastanowienia chwyciłam kij, który leżał za nami

                                                              (wyobraźnia działa, to jest kij xD)

Chłopak leżał na ziemi, a mój towarzysz stał obok mnie. Przyłożyłam kij to gardła "przewodniczącego" tej durnej bandy
- Jeszcze jeden krok, a będziesz leżeć, czaisz? - mruknęłam
- Powiedz mu tylko, żeby podszedł do wody! - warknął
- Rozkazywać to Ty możesz tym idiotą, nie mi! - warknęłam przyciskając badyl do niego - A teraz zejdź mi z oczu - powiedziałam poważnie

(Thomas? Taiga taka waleczna :D)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz