Nie miałam dzisiaj na nic siły, ani tym bardziej ochoty. Po prostu spałam. Obudziłam się ponownie dopiero około 17. Przeciągnęłam na łóżku, po czym rozejrzałam się po pokoju. Chłopaka nigdzie nie było, a szkoda. Wstałam i założyłam jakąś bluzę, chcąc iść coś zjeść. Jednak wtedy ponownie się zjawił w moich drzwiach. Trzymał tackę, a na niej, jabłka, pieczywo, sałatkę, jogurt i jakieś mięso, razem z sokiem pomarańczowym. Spojrzałam na niego dziwnie
- Pomyślałem, że możesz zgłodnieć - powiedział stawiając wszystko na biurku
- Właściwie to nie jestem głod... - nie zdążyłam dokończyć, ponieważ mój brzuch zaczął burczeć zdradzając wszystko
- Właśnie słyszę - uśmiechnął się lekko. Usiadłam na krześle i zajęłam się jedzeniem, muszę przyznać, że dawno nie byłam tak głodna
- Dzisiaj już będziesz mieć mnie z głowy. Dyrektorka przyjęła mnie do szkoły, czyli oficjalnie zostałem nowym uczniem - powiedział gdy właśnie popijałam wszystko sokiem
- To fajnie - kiwnęłam głową - To znaczy....Że będziesz udawać, że mnie nie znasz? - zapytałam starając się mieć obojętny wyraz twarzy, jednak nie wiem czy mi to wyszło
- Myślałem, że to Ty będziesz udawać, że mnie nie znasz - odpowiedział
- W sumie jesteś spoko, moglibyśmy razem biegać, jednak z kimś jest trochę raźniej - przyznałam
(Thomas?)
piątek, 5 czerwca 2015
Od Taigi Cd. Thomasa
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
Udostępnij w serwisie Pinterest
Autor:
Anonimowy
Etykiety:
Taiga
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz