piątek, 5 czerwca 2015

Od Thomasa Cd. Taigi

-Chodzi mi o to że powinnaś być czujniejsza.
-Nie spodziewałam się okej?-powiedziała cicho.
-Dobrze. Nie naciskam już.-pogłaskałem ją po włosach. Odsunęła się delikatnie i bardziej okryła kołdrą.
-Przynieść ci coś do picia? Lub jedzenia?-zapytałem zatroskany.
Najpierw słyszałem ciszę lecz potem odezwała się.
-Nie dzięki. W ogóle..jestem ci wdzięczna. Gdyby nie ty..wolę o tym nie myśleć.
-Rozumiem. A teraz odpoczywaj.
-A..będziesz tutaj?
-Jeśli mnie nie wyrzucisz.
-Nie.-pokręciła głową.
-Mam nadzieje że będziesz bardziej uważna. Nie mogę cię tak ratować wiecznie. W końcu będę musiał wynieść się z tego pokoju.
-Przepraszam że byłam dla ciebie nie miła. Tak naprawdę nie jest tak że Cię nie lubię.
-Miło mi to słyszeć.
-Teraz..możesz zejść z łóżka? Chce się przespać.
-Ach,tak,tak.-podniosłem się i usiadłem na krześle przy biurku.-Śpij dobrze.
Obserwowałem jak sobie spokojnie zasypia.
Mam nadzieje że nie będzie miała już więcej takich sytuacji.

(Taiga?)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz