Byłam przygotowana na jedzenie w samotności, ale w sumie nie miałam nic
przeciwko towarzystwie piekielnej dziewczyny dlatego dosiadłam się do
niej.
- Smacznego. – Powiedziałam z przyzwyczajenia.
Nagle upuściła widelec z nabitym nań kurczakiem.
- Co powiedziałaś? – Spojrzała na mnie dziwnie.
- Smacznego. – Powiedziałam niepewnie. – Nie mówisz tak? – Zarumieniłam się lekko.
Pokiwała przecząco głową gdyż w jej ustach znowu znajdował się posiłek.
Potem upuściła jedzenie jeszcze tylko jeden raz. Wtedy kiedy zauważyła
co jem.
Na moim talerzu spoczywała mianowicie sałatka i jogurt truskawkowy.
- Nie pijesz krwi? – Wpatrywała się w mój talerz.
- Można powiedzieć, że nie przepadam. – Nabrałam na widelec sałatkę. –
Ludzkie jedzenie smakuje mi zdecydowanie bardziej niż wampirze.
- O gustach się nie dyskutuje. – Mruknęła i wróciła do jedzenia.
- Twój brat też się tutaj uczy? – Spytałam po chwili ciszy.
<Tai?>
piątek, 5 czerwca 2015
Od Sory Cd. Taigi
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
Udostępnij w serwisie Pinterest
Autor:
Anonimowy
Etykiety:
Sora
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz