-To Wichrowe wzgórza. -powiedziałam.-powieść wymagająca skupienia jeśli
chce się ją zrozumieć-dodałam. a w myślach dopowiedziałam : czyli nie dla
Ciebie diablicy wcielonej której ulubionym bohaterem pewnie będzie
Heatcliff.
-ciekawe. pójdę w takim razie do biblioteki-odarła dziewczyna.
-no jasne. Ale tak chciałam ci powiedzieć, że książka owszem, jest
podpisana. Widzisz? Tu w rogu.-podałam jej książkę by mogła przeczytać.
Sanjana Roza De La Ross. Zaraz wzięłam od niej książkę.-no to cześć
bezimienna diablico. -usłyszała na odchodnym.
Odechciało mi się czytania więc poszłam do siebie. następnego dnia były
moje pierwsze zajęcia, a nie chciałam się spóźnić i miałam zamiar
przewertować podręczniki by nie wyjść na głupiego wampirka.
Wstałam bardzo wcześnie i byłam trochę zdenerwowana. Nie znałam nikogo
prócz tej diabelskiej duszy. Ubrałam się w to co zwykle, czyli czarne
ciuchy. Wzięłam torbę z książkami i oczywiście mp3 i poszłam na lekcje.
Wszędzie widziałam nieznajome twarze, więc wolałam być niewidzialna. By
nie wpaść na nikogo, musiałam być uważna w końcu trafiłam do
odpowiedniej klasy, co było dość łatwe, zobaczymy co będzie później. Ze
była to nasza pierwsza lekcja, była to lekcja z wychowawcą Zajęłam
miejsce w rogu klasy, gdzie było małe prawdopodobieństwo by mnie ktoś
poznał. Było trochę nudnawo. opowiadanie bysmy się zintegrowali i takie
różne. Gdy wybrzmiał dzwonek od razu zerwałam się z miejsca. I to był
błąd. Bo zatrzymałam się gwałtownie tuż przed diablicą o czerwonych jak
krew włosach.
-eee cześć, i sory za nagłe zatrzymanie-bąknęłam i zaczęłam iść ale
dziewczyna szła za mną. Pewnie ma lekcje w tą samą stronę pomyślałam
więc się nawet nie zatrzymałam.
[Taiga?]
sobota, 6 czerwca 2015
Od Sanjany Cd. Taigi
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
Udostępnij w serwisie Pinterest
Autor:
Anonimowy
Etykiety:
Sanjana
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz