Podeszłam do tej kobiety, która miała rzekomo być dyrektorką.
-przepraszam że przeszkadzam-zaczęłam.-chciałabym się zapytać o pewną sprawę.-dodałam.
-tak słucham?-odezwała się surowym głosem, lecz twarz miała miłą, nie
jak u jakiejś starej ropuchowatej dyrektorki o lodowym spojrzeniu.
-no bo ja jestem tutaj nową uczennicą i nie bardzo znam zasady które tu
panują między uczniami oraz relacje uczeń-nauczyciel a niestety
wychowawca mi ich nie wyjaśnił-powiedziałam.
Dyrektorka się uśmiechnęła.
-ależ nie ma się czym przejmować. tutaj jesteśmy wyrozumiali, lecz jeśli
pragniesz poznać zasady, przyjdź jutro do mojego gabinetu wyjaśnię Ci
tu wszystko.
-dziękuję pani dyrektor-odparłam i dygnęłam.
-proszę.-powiedziała i odeszła.
Wróciłam do mojego pokoju pełna obaw przed zasadami które tu mogą
panować. Całkowicie nie wiedziałam jak się zachować, a wpadanie z
impetem tamtej dziewczyny w niczym nie pomogło. No ale jedna zasadę już
znam. Nie pytać o rasę.
Wyjrzałam przez okno. Wszędzie dużo lasu. Musiałam się przyzwyczaić, bo
mieszkałam na małym osiedlu gdzie były domki a las był w odległości
parunastu mil.
Nagle oberwałam w czoło jakimś małym kamykiem.
Spojrzałam w dół, rozmasowując obolałe miejsce. to znowu ta czerwonowłosa dziewczyna.
No nie. najpierw na mnie wpada a teraz rzuca we mnie kamieniami.
-zwariowałaś? chcesz mnie zabić czy tylko torturować aż sama padnę?-krzyknęłam do niej z okna.
[Taiga?]
piątek, 5 czerwca 2015
Od Sanjany Cd. Taigi
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
Udostępnij w serwisie Pinterest
Autor:
Anonimowy
Etykiety:
Sanjana
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz