-Wiesz mogłaś nie reagować tak nachalnie.
-To w sumie..nie było takie umyślne.
-Wypadki się zdarzają ale jako że chciała cie zaatakować jest do do wyłączenia.-zaśmiałem się.
-Wiesz co..gdy na ciebie pierwszy raz spojrzałam nie myślałam że jesteś
takim pełnym manier intelektualistą. Sądziłam ze jesteś jaj Thomas.
-Zrozumiałe. Większość,czasami i ją, ocenia po wyglądzie. W końcu ktoś
kto jest przyjemny dla oka wydaje się być miłym. Ale i ci o specyficznym
wyglądzie bywają mili..jak ja.
-Czuje się przy tobie trochę wybrakowana..ja nie mam żadnych głębszych poglądów czy opinii.-zaśmiała się.
-Nie martw się tym. Ja tez ich wiele nie mam..w ogóle zdaje sobie z tego sprawę że mogę cię zanudzać.
-Nie zanudzasz. Miło jest posłuchać kogoś ciekawego. Może wyjdziemy na świeże powietrze co?
-Bardzo chętnie.
Tak więc wyszliśmy z budynku i udaliśmy się na dziedziniec szkoły. Nagle poczułem wielką ochotę by..
-Nie obrazisz się jeśli przy tobie zapalę? -Zapytałem.
-Nie,nie.-zaśmiała się.-Proszę,zapal. W końcu jesteśmy na świeżym powietrzu.
Uśmiechnąłem się do niej,wyciągnąłem z kieszeni małe pudełeczko. Otworzyłem je i wyciągnąłem jointa. Odpaliłem go.
Może i nie powinienem palić go przy niej ale cóż poradzę..taki nałóg,nie umiem się go pozbyć.
(Yoni?)
niedziela, 7 czerwca 2015
Od Mike Cd. Yoni
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
Udostępnij w serwisie Pinterest
Autor:
Anonimowy
Etykiety:
Mike
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz