niedziela, 7 czerwca 2015

Od Taigi Cd. Thomasa

Na mieście byliśmy w miarę szybko, również szybko znaleźliśmy knajpkę gdzie podawali tosty. Zamówiliśmy po porcji oraz po jednej kawie. Usiadłam przy stoliku i spojrzałam za okno, zaczęłam się przyglądać jakieś matce z dwójką dzieci
- Co jest tam tak interesujące, że wolisz patrzeć tam niż na mnie? - zapytał wyrywając mnie tym samym z myślenia
- Zamyśliłam się - odpowiedziałam wracając wzrokiem na niego - To horror? - zmieniłam temat uśmiechając się blado
- Może być, ale nie odpowiedziałaś na moje pytanie. O czym myślałaś? - widząc jego wzrok miałam wrażenie, że wie już wszystko.
- Po prostu... Nigdy nie poznałam swojej matki - powiedziałam w końcu. Wyjęłam zza bluzki wisiorek z pierścionkiem - Należał do niej, to jedyne co mi po niej zostało. Zabili ją gdy miałam niecały roczek, tak samo jak ja była demonem, pomiędzy nami, a aniołami było jeszcze gorzej niż dzisiaj. To oni ją zabili - odwróciłam wzrok w stronę ulicy - Później mój ojciec zaczął mnie nienawidzić tylko dlatego, że ją przypominam

(Thomas?)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz