Spojrzałam przyjaźnie na mężczyznę i przyspieszyłam nieco krok.
- Uciekasz?- ponownie wyrównał krok.
- Nieee...- puściłam mu oczko i gwałtownie skręciłam w korytarz po mojej
lewej stronie.- Chodź.- powiedziałam łagodnie. Pokazałam mu sale
lekcyjne. Potem odwiedziliśmy bibliotekę. Cóż... Nie spodziewałam się tam
tych dziewczyn, które "napadły' mnie dzisiaj na korytarzu.
- Patrzcie! To ona!- krzyknęła.
- To ona złamała ci nadgarstek?- zapytała inna i spojrzała na mnie z niedowierzaniem.- Wygląda na słabą...- odparła kpiąco.
- Też mi się tak wydawało, ale jest na tyle silna, że jednym uściskiem i
nadgarstek złamała!- ponownie się wydarła. Westchnęłam cicho.
- Po pierwsze... Jesteśmy w bibliotece i radziłabym wam się tak nie
wydzierać. A po drugie...- uśmiechnęłam się złośliwie i spojrzałam na
nie wzrokiem mordercy.- Nie było się trzeba na mnie rzucać.- dodałam i
odwróciłam się do nich tyłem.
- Co się stało?- zapytał się Mike.
- Powiem ci w stołówce.- mówiąc to wyszłam z biblioteki i skierowałam się do stołówki. Usiedliśmy gdzieś w kącie.
- Powiesz mi co się stało, że tak się darła na całą bibliotekę?- uśmiechnął się lekko.
- Dzisiaj rano przechodziłam sobie przez korytarz z Thomasem, a
dziewczyny patrzyły na mnie jakby chciały mnie zabić. No i tamta
podbiegła do mnie i chciała mnie uderzyć. Jednak jej ruchy były zbyt
łatwe do przewidzenia więc by zakończyć ten cyrk chwyciłam ją za
nadgarstek i ścisnęłam go.- westchnęłam cicho i oparłam się wygodnie o
siedzenie.
Mike? (Kiedy twój brat wróci? ;-; )
niedziela, 7 czerwca 2015
Od Yoni Cd. Mike
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
Udostępnij w serwisie Pinterest
Autor:
Anonimowy
Etykiety:
Yoni
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz