Szedłem korytarzem chcąc w końcu wrócić do pokoju Taigi. Postanowiłem że
dam jej uwolnić się ode mnie,nie będę jej już sprawiał problemów.
Chwyciłem za klamkę i otworzyłem drzwi,to co zobaczyłem..nie mogłem
uwierzyć. Zrobiłem to cicho wiec mnie nie zauważył. Jakiś bydła
zamierzał ją zgwałcić. Dziewczyna szarpała się a ten ją obmacywał.
Zmieniłem się w wilka.
Zacząłem do niego powoli podchodzić,zawarczałem.
Podniósł się i spojrzał na mnie.
-Witaj piesku. Nie spodziewałem się ciebie.-uśmiechnął się.
Bez wahania rzuciłem się na niego. Przez chwilę udało mu się mnie
powstrzymywać przed upierdoleniem mu twarzy,odetchnął mnie. Ugryzłem go
w nogę,rana była głęboka..dogryzłem się do samych kości. Krew zaczęła
się lać. Krzyknął przeraźliwie i upadł. Gdy zacząłem do niego podchodzić
ten zaczął się czołgać.
-Odsuń się!-krzyknął.
Wyczołgał się z pokoju. Zmieniłem się w człowieka i zamknąłem drzwi.
Usiadłem przy dziewczynie która leżała roztrzęsiona.
-Spokojnie Taiga..-pogłaskałem ją po głowie.-Nie ma go.
-Ja..ja..-Nie mogła się wysłowić.
-Uspokój się..wszystko będzie dobrze.
(Taiga?)
piątek, 5 czerwca 2015
Od Thomasa Cd. Taigi
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
Udostępnij w serwisie Pinterest
Autor:
Anonimowy
Etykiety:
Thomas
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz