-Zacznę od tego że nie chciałem byś dowiedziała się w taki sposób.
Chciałem ci powiedzieć. Nie planowałem tego. Kiedy mnie przygarnęłaś nie
miałem zamiaru zostawać długo. Chciałem uciec ale jako że nie miałem
gdzie się podziać zostałem. Uwierz mi nie chciałem cie tak wykorzystać
ale tak wyszło. To była jedyną szansą żeby jakoś przeżyć,zrozum mnie.
-Dobra..a teraz wynoś się.
-Taiga pozwól mi zostać.
-Co?-zaśmiała się.-Chyba sobie kpisz. Po tym jak mnie tak bezczelnie wykorzystałeś!
-Nie wierzę że to zrobię..-pomyślałem przeklinając te sytuacje.
Zmieniłem się w wilka i usiadłem przed nią. Spojrzałem jej w oczy tak zwanymi "szczenięcymi oczami".
-Nie patrz tak na mnie!-Odwróciła się do mnie plecami.
-Och Taiga proszę! Będę tu tylko przychodził spać! I to jeszcze na dywanie!-zmieniłem się w człowieka.
-Daruj sobie!
-Proszę!-złapałem ją za ramiona.-Proszę.
(Taiga?)
piątek, 5 czerwca 2015
Od Thamsa Cd. Taigi
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
Udostępnij w serwisie Pinterest
Autor:
Anonimowy
Etykiety:
Thomas
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz