Pies obserwował każdy mój ruch, co mnie nieco dziwiło. Jednak niezbyt się tym przejęłam. Ułożyłam się wygodnie we wannie zamykając oczy, najchętniej siedziałabym tutaj całą dzień. Po 20 minutach usłyszałam pukanie do drzwi
- Kogo tutaj niesie - mruknęłam niezadowolona. Niechętnie wyszłam z wanny zawijając się w ręcznik. W pokoju szybko ubrałam bieliznę, jakieś spodenki i bluzkę. Otwarłam drzwi i ujrzałam chłopaka z którym chodzę do klasy.
- Mamy spotkanie za 10 minut, cała klasa. Ponoć jest coś organizowane - powiedział, po czym spojrzał dziwnie na psa - Ty trzymasz w pokoju wilkołaka?! - warknął na mnie, wpraszając się do środka. Pies od razu na niego warknął
- Po pierwsze to mój pokój więc wypad! - wypchnęłam go na korytarz - A po drugie walnij się w tą głupią łeb, to jest pies, ewentualnie wilka. Nie wilkołak, a powiedz komuś o nim to Ci nogi z dupy powyrywam! - walnęłam drzwiami zostawiając go skołowanego - Idiota - mruknęłam sama do siebie - I widzisz z kim ja się muszę zmagać na co dzień - westchnęłam do psa, smyrając go pod bródką - Wilkołak też mi coś - prychnęłam biorąc bluzę - Niczego mi nie pogryź - zastrzegłam od razu wychodząc z pokoju.
Na spotkaniu nie było nic ciekawego, podobno będą wybierać przewodniczącego, bądź też przewodniczącą szkoły, ciekawe kto się na to zgłosi. Ze stołówki, wzięłam spory kawałek mięsa na misce i jabłko po czym wróciłam do pokoju.
(Thoms?)
piątek, 5 czerwca 2015
Od Taigi Cd. Thomasa
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
Udostępnij w serwisie Pinterest
Autor:
Anonimowy
Etykiety:
Taiga
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz