Spojrzałam na chłopaka z uśmiechem, po czym stanęłam na przeciwko niego, byłam pewna, przynajmniej na początku. Jednak im dłużej mu się przyglądałam tym bardziej moje szanse w moich oczach malały. Jednak tego nie okazywałam. Stałam prosto i pewnie. Pierwszą rudne wygrał on. Leżałam pod nim i nie mogłam się ruszyć.
- Miło -wymruczał
- Zaraz Ty będziesz leżeć - powiedziałam z uśmieszkiem. Tak jak mówiłam, tym razem ja byłam na górze napierając na niego całą siłą, żeby nie mógł się ruszyć - Ha! - powiedziałam z radością w głosie
- Ładnie, na górze też możesz być - znowu wyszczerzył białe ząbki. Przewróciłam jedynie oczami. Ostatnia runda trwała najdłużej, gdy praktycznie byłam już pewna, że wygram, odwrócił mnie w dziwny sposób i leżałam na ziemi. Spojrzał mi w oczy ze swoim uśmieszkiem
- Dobry jesteś - przyznałam po chwili
- Od Ciebie usłyszeć komplement coś nowego
- Zdarzy się - mruknęłam, chciałam wstać, jednak on dalej był na górze - Teraz możesz mnie puścić
- Skąd wiesz, czy to nie jest właśnie moja nagroda
- Były zasady - zaznaczyłam, uśmiechnął się i wstał zrobiłam to samo. Spojrzałam na telefon i przeklnęłam cicho widząc godzinę. - Muszę iść, miałam się zjawić u dyrektorki - powiedziałam szybko - Wymyśl sobie tą nagrodę później mi o niej powiesz - podeszłam do niego i delikatnie pocałowałam go w policzek - To za dobrą zabawę - wyszeptałam mu do ucha - Do później - zawołałam wybiegając z sali
(Thomas?)
sobota, 6 czerwca 2015
Od Taigi Cd. Thomasa
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
Udostępnij w serwisie Pinterest
Autor:
Anonimowy
Etykiety:
Taiga
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz