Dziewczyna wyszła, a ja spojrzałam na swój telefon, w sumie to miłe że wszyscy się tak o nią martwią, u mnie jedyną osobą, która łazi i mnie wnerwia jest mój kochany braciszek, cóż chociaż on czasami pyta co u mnie słychać. Po chwili wróciła, była nieco zła i skołowana
- Stało się coś? - zapytałam po chwili ciszy jaka panowała w pokoju
- Nie...chociaż...nie, to nie jest ważne - powiedziała uśmiechając się blado
- No cóż nie będę naciskać - odpowiedziałam z powagą
- Wiesz będę musiała wracać do siebie - powiedziała po chwili - Dzięki za pozwolenie siedzenia tutaj - uśmiechnęła się lekko, a ja jedynie kiwnęłam głową, gdy wyszła usiadłam na krześle i zaczęłam robić lekcje. Praktycznie do kolacji się tym zajmowałam. Schodząc na stołówkę, wzięłam kawałek kurczaka, jakieś pieczywo i sałatkę. Usiadłam obok okna i zaczęłam jeść. Wtedy pojawiła się białowłosa wampirka
- Mogę? - zapytała, jedynie, a ja kiwnęłam głową, gdyż aktualnie miałam pełne usta
(Sora?)
piątek, 5 czerwca 2015
Od Taigi Cd. Sory
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
Udostępnij w serwisie Pinterest
Autor:
Anonimowy
Etykiety:
Taiga
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz