- Jak na to nie patrzeć Ryo to wciąż mój brat, a z Sebastianem jesteśmy w
przyjacielskich stosunkach. – Wzruszyłam ramionami. – Poza tym na nich
nie da się długo gniewać, a to wszystko przez cholerne oczka zbitego
psa, którymi zostali obdarzeni przez naturę. Mam gdzieś zdjęcie, które
brat wysłał mi od razu po tym jak dowiedział się, że wiem o ich
sekrecie.
Pokazałam telefon dziewczynie.
- Potem przez rok robił dla mnie co tylko chciałam… Sebastian zresztą
tak samo. – Westchnęłam. – Ale nie mam im tego za złe. Przynajmniej nie
będą się podniecać jeśli koleżanki przyjadą do mnie na nocowanie.
Dziewczyna ponownie się roześmiała.
- Nadal nie wiem jak ty to wytrzymujesz. Nie wyobrażam sobie mieć brata geja.
- A skąd wiesz, że nim nie jest? – Prychnęłam.
- Może dlatego, że raz na jakiś czas wieczorem przychodzi do nas jakaś dziewczyna. – Teraz to ja się roześmiałam.
- Rzeczywiście, nie ma szans. – Spojrzałam za okno. – Ale wierz mi, tak jest o wiele ciekawiej.
<Tai?>
piątek, 5 czerwca 2015
Od Sory Cd. Taigi
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
Udostępnij w serwisie Pinterest
Autor:
Anonimowy
Etykiety:
Sora
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)

Brak komentarzy :
Prześlij komentarz