-Robiłam lekcje.-powiedziałam zamykając drzwi.-Czuj się jak u siebie.-przewróciłam oczami.
-Ależ dziękuję.-wyszczerzył się.-Dlaczego? Przecież jutro weekend.
-Chcę mieć to z głowy mój drogi.
-Uuu..nawet nic nie zrobiłem a już jestem ci "drogi"?
-To była ironia.
-Wiem ale liczyłem że się zarumienisz.
-Nie ma tak dobrze.-ponownie usiadłam przy biurku,wzięłam do ręki długopis.
-No bez jaaaj..-jęknął.-Nie mów że będziesz robiła lekcje?
-Chce to szybko zrobić i mieć spokój jasne?
-Zrobisz jutro.-wziąłem jej długopis.-Porozmawiaj ze mną.
-O czym?
-Szybko się zgodziłaś. Myślałem że jestem porządna.
-Nie pamiętam ostatniego razu gdy piłam prawdziwą,świeżą krew.
-Znam ten ból.-zastanowił się.-Chociaż nie. Ja zawsze idę polować.
-A ja nie. Głównie dlatego że nie chce łamać szkolnych zasad.
-Ależ porządna z ciebie uczennica.-zaśmiał się.
-No i? Wole robić co każą niż mieć problemy.
(Orihar?)
piątek, 5 czerwca 2015
Od Cassie Cd. Orihara
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
Udostępnij w serwisie Pinterest
Autor:
Anonimowy
Etykiety:
Cassie
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz