sobota, 6 czerwca 2015

Od Sanjany Cd. Taigi

-wcale nie mówię, że jesteś jakaś piekielna straszna i jeszcze jakaś.-powiedziałam do dziewczyny spokojnym głosem.
-ale co?
-Po prostu Cię nie znam. Wiem tylko że lubisz dokuczać ludziom, te kamyki i w ogóle te słowa które czasem mogą zranić wrażliwą duszę. ta postawa w moich oczach nie czyni Cię godną zaufania z mojej strony, czego z resztą nie oczekujesz-wyjaśniłam dziewczynie.
-ciekawa przemowa.-odparła.
-możliwe, cześć Taiga.-pożegnałam się i odeszłam w stronę klasy, gdzie nauczyciel historii wampirów już się niecierpliwił i poganiał wszystkich by weszli już do klasy, bo było po dzwonku.
Całą lekcję siedziałam zamyślona.
Nie chciałam źle oceniać dziewczyny. lecz jej postawa wobec mnie... Nie że mam uprzedzenia, lecz była nieuprzejma i z tych, których lepiej unikać. Dwie godziny hstorii w końcu sie skończyły i poszłam na długą przerwę. Nie wiedziałam, co też podają tutaj na lunch. W drodze na stołówkę natknęłam sie znów na dziewczynę.
-ej czekaj, skąd wiesz jak mam na imię?-zapytała
-sądząc po naszywce na Twojej torbie myślę że właśnie to jest Twoje imię-wzruszyłam ramionami.

[Taiga?]

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz