-wcale nie mówię, że jesteś jakaś piekielna straszna i jeszcze jakaś.-powiedziałam do dziewczyny spokojnym głosem.
-ale co?
-Po prostu Cię nie znam. Wiem tylko że lubisz dokuczać ludziom, te
kamyki i w ogóle te słowa które czasem mogą zranić wrażliwą duszę. ta
postawa w moich oczach nie czyni Cię godną zaufania z mojej strony,
czego z resztą nie oczekujesz-wyjaśniłam dziewczynie.
-ciekawa przemowa.-odparła.
-możliwe, cześć Taiga.-pożegnałam się i odeszłam w stronę klasy, gdzie
nauczyciel historii wampirów już się niecierpliwił i poganiał wszystkich
by weszli już do klasy, bo było po dzwonku.
Całą lekcję siedziałam zamyślona.
Nie chciałam źle oceniać dziewczyny. lecz jej postawa wobec mnie... Nie
że mam uprzedzenia, lecz była nieuprzejma i z tych, których lepiej
unikać. Dwie godziny hstorii w końcu sie skończyły i poszłam na długą
przerwę. Nie wiedziałam, co też podają tutaj na lunch. W drodze na
stołówkę natknęłam sie znów na dziewczynę.
-ej czekaj, skąd wiesz jak mam na imię?-zapytała
-sądząc po naszywce na Twojej torbie myślę że właśnie to jest Twoje imię-wzruszyłam ramionami.
[Taiga?]
sobota, 6 czerwca 2015
Od Sanjany Cd. Taigi
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
Udostępnij w serwisie Pinterest
Autor:
Anonimowy
Etykiety:
Sanjana
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz