-Ja ciebie też.-odwzajemniłem uśmiech.-Dlaczego się tak ciągle rumienisz? Jestem aż tak czarujący?
Odwróciła głowę w inną stronę krzyżując ręce na piersiach i zamykając oczy.
-P-potrafisz być jak Thomas w-wiesz?
Podczas gdy ona na mnie nie patrzyła
zbliżyłem się do niej znacznie. Położyłem dłonie na ścianie,dzięki temu
tak naprawdę "otoczyłem" ją.
Gdy otworzyła oczy pisnęła widząc mnie tak blisko.
-Może trochę.
Spuściła głowę rumieniąc się.
Widząc że niedługo spłonie odsunąłem się od niej podśmiewając się.
-J-jesteś okropny!
-Wiesz ty co jesteś niemiła.-załkałem.
Gdy spostrzegłem że słońce powoli zachodzi westchnąłem cicho.
-Będę musiał się zbierać. Robi się
ciemno..a ja mam jeszcze coś do załatwienia. Do zobaczenia
Yoni-pogłaskałem ją po głowie i zacząłem się oddalać.
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz