-Czyli nocujemy u mnie,a drinki też mogę stawiać.-zaśmiałem się.
-Jesteś za dobry braciszku.-uśmiechnął się Thomas.
-Kochasz mnie za hojność.
-Oczywiście.
-Mike wiesz że możemy płacić za siebie?-powiedziała Yoni.
-Co jak co ale tak nie będę sępić. -powiedziała Tai.
-Przesadzacie. Jestem najstarszy i się wami opiekuje więc też dbam o waszej upojenie alkoholowe.
-Jakiż ty miły.-powiedział mój braciszek.
-Już to słyszałem. -uśmiechnąłem się życzliwe.
-Więc idziemy?-zapytała Tai.
-Który klub?-zapytał Thomas.
-Arkadia? -zapytałem.
-Co to za klub?-zapytali chórem.
-Nowo otwarty. Znajomy jest ochroniarzem,wpuści nas.
-Czemu miałby mię wpuścić?-znów chórem.
-Wpuszczają tylko po osiemnastce. Wiec gdyby nie ja mielibyście problem.
(Reszta? )
wtorek, 9 czerwca 2015
Od Mike Cd. Yoni, Thomasa, Taigi
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
Udostępnij w serwisie Pinterest
Autor:
Anonimowy
Etykiety:
Mike
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz