-Nie martw się. Będę trzymał emocje na wodzy.
-Co innego też będziesz trzymał przy sobie?-zaśmiała się.
-Słowo.-uśmiechnąłem się.-A więc? Ślicznie proszę?
-Korzystaj zanim się rozmyślę.
Nachyliłem się nad nią i położyłem jedną dłoń na jej policzku,a drugą na
jej biodrze. W końcu złączyłem nasze wargi,tak jak Tai zamknąłem oczy
rozkoszując się słodkim smakiem jej ust. Nasze pocałunki z każdą chwilą
stawały się coraz bardziej namiętne. W końcu wsunąłem język między jej
wargi. Podrażniłem nim jej podniebienie. Po kilku minutach odsunąłem się
od niej.
Stała przede mną nieco rozkojarzona. Uśmiechnąłem się i pocałowałem ją w czoło.
-Do zobaczenia Tai.-wyszeptałem jaj do ucha.
Odsunąłem się i zacząłem iść wzdłuż korytarza. Nadal stała na korytarzu
gdyż czułem na sobie jej wzrok. Uśmiechnąłem się pod nosem.
Mam nadzieje że już niewiele zostało. Chce w końcu mieć satysfakcję z tego że jest moja.
(Tai?)
niedziela, 7 czerwca 2015
Od Thomasa Cd. Taigi
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
Udostępnij w serwisie Pinterest
Autor:
Anonimowy
Etykiety:
Thomas
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz