- I masz szczęście - uśmiechnęłam się do niego lekko. Odwracając na plecy, które były niezwykle dobrze wymasowane. Przeciągnęłam się na trawie, a mój uśmiech nie znikał
- To co wracamy czy nie bardzo? -zapytał, pomimo iż miałam zamknięte oczy to i tak czułam na sobie jego wzrok, który coraz mniej mi przeszkadzał, a wręcz przeciwnie podobał
- Jak wrócimy to i tak przyjdziesz do mnie - powiedziałam z lekkim uśmiechem
- W sumie to fakt - zaśmiał się cicho. Nagle zerwał się wiatr, a ja wpadłam na jakże genialny pomysł. Szybkimi ruchami wdrapałam się na sam szczyt drzewa, pod którym siedzieliśmy.
- Co Ty robisz?! - krzyknął Thomas z dołu, patrząc na mnie dziwnie. Wychyliłam się trochę, żeby było mnie widać, a w ręce trzymałam małą karteczkę
- Pamiętasz, że dałeś mi karteczkę, którą miałam wypełnić? - zapytałam ciągle z tym samym wyrazem twarzy
- No tak, ale co to ma do znaczenia - zapytał, dalej stojąc na dole
- Tutaj masz odpowiedź, jedna z trzech kratek jest zaznaczona -powiedziałam z uśmiechem. Na jego oczach "pocałowałam" kartkę, przez co został ślad mojego błyszczyka, po czym puściłam ją z wiatrem, który poniósł ją w kierunku jeziora. Spojrzałam na niego z niewinnym uśmiechem i tylko z jedną myślą, - jak bardzo zależy Ci na odpowiedzi
(Thomas? Bo Tai taka zła :D )
wtorek, 9 czerwca 2015
Od Taigi Cd. Thomasa
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
Udostępnij w serwisie Pinterest
Autor:
Anonimowy
Etykiety:
Taiga
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz