czwartek, 4 czerwca 2015

Od Sory Cd. Taigi

Wraz z dziewczyną odchodziły moje jedyne szanse na kontakt z moimi przyjaciółmi.
- A może Wi-Fi? – Spytałam z nadzieją.
- To nie koncert życzeń. Nie pasuje ci to wyjeżdżaj. – Dziewczyna przyśpieszyła kroku.
Odetchnęłam głęboko.
- Spokojnie. – Pomyślałam. – Muszę znaleźć sobie po prostu inne zajęcie na parę lat. Przecież to nic trudnego.
Lekko zawiedziona udałam się w poszukiwaniu stołówki, gdyż mój brzuch domagał się jedzenia. Po chwili poszukiwań trafiłam do dość zwykłej stołówki o nie zwykłym menu. Nie byłam przyzwyczajona do picia krwi. Rodzice woleli wpalać mi miłość do ludzkich pokarmów. Picie krwi sprawiło mi więc dość duży problem.
Wychodząc znowu wpadłam na tą dziewczynę. Tym razem starałam się przejść obok niej najbardziej dumnym krokiem na jaki było mnie stać. Wszystko byłoby okay gdyby nie noga, o którą się potknęłam.
- I co? – Dziewczyna stanęła nade mną. – Podłoga jest czysta?
- Ktoś tu jest bardzo mściwy. – Lekko się uśmiechnęłam. – Czemu od razu się nie domyśliłam, że jesteś demonem? To wręcz oczywiste. – Powoli się podniosłam.
<Taiga?>

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz